Translate

środa, 27 maja 2015

Wsiadanie do samochodu i wysiadanie z samochodu


Tonik uczy się wszystkiego od podstaw. Tak jakbym miała szczeniaka a nie młodzieńca. Kiedy do mnie trafił umiał siadać...jak każdy pies. Wychodziło mu to doskonale, gdy widział w ręku smaczka. Jeśli siadanie nie przynosiło mu oczekiwanej korzyści, to nawet zawarował.
Dzisiaj filmy z nauki wsiadania i wysiadania z samochodu.
film 1. Wsiadanie



Jak widać na filmie na początku Tonik obawiał się samochodu, raczej nie znał wcześniej takiego pojazdu i nie bardzo chciał do niego wchodzić.
Pod wpływem ćwiczeń zmieniło się to po paru dniach.


Film 2.Wysiadanie z samochodu.
Dla mnie to bardzo ważne, aby pies nie wyskakiwał z samochodu samowolnie. Może być to niebezpieczne. Na przykład, gdy zaparkuję przy ruchliwej ulicy.





          Zastanawiałam się czy wstawiać filmy z procesem uczenia, bo...bo, jak je obejrzałam , to...uznałam, że są nudne. Nie ma akcji, a przecież ona w filmie jest najważniejsza.
Jednak chciałam pokazać to, że nie zawsze trzeba pokazywać psu co ma robić. Czasami warto poczekać. Dać mu czas. Dać mu szanse na znalezienie rozwiązania.
Na filmie zagradzam mu wyjście i czekam, aby przez moment skupił się na mnie i usiadł. Do niczego psa nie zmuszam, ani nie naprowadzam smaczkami.
        W pierwszej części można zobaczyć, że Tonik po otwarciu drzwi chciał wysiąść od razu. Był rozproszony nowym środowiskiem, dźwiękami i obecnością  psów. Na mnie nie zwracał specjalnie uwagi.
W tej sytuacji naprowadzanie psa nie miałoby sensu, bo prawdopodobnie nie nauczyłby się niczego. Smaczki w tej sytuacji nie koniecznie były bodźcem wzmacniającym.
Wzmocnieniem było  wyjście z samochodu. Dlatego pies musiał sam wpaść na to, jak uzyskać taką możliwość.
Celem tego ćwiczenia jest również to, aby otwarte drzwi nie były sygnałem do wyjścia ani wejścia.
  To ćwiczenie pomaga również przy wchodzeniu i wychodzeniu do pomieszczeń/domu.
 Wyjście na spacer z psem, czy otwarcie drzwi gościom nie musi łączyć się z przepychankami  z psem, albo szarpaniem na obroży.


Wychowując psa skupiam się na codziennych sytuacjach, bo z takich składa się nasze życie z psami. Nauka sztuczek to najłatwiejsze i zarazem najefektowniejsze zadania, ale nie jest niezbędne do wspólnego, spokojnego życia.
Uczę różnych "głupot" dla rozrywki i frajdy mojej oraz psa.
 Jednak najbardziej zależy mi, aby moje psy były zrównoważone i potrafiły spokojnie zachowywać się w w różnych sytuacjach. A to już nie jest takie łatwe.
Zachwycam się, gdy widzę  panią z dzieckiem w wózku a przy niej spokojnie idącego psa. Wzruszam się, gdy widzę staruszkę ze swoją suczką a obie wpatrzone w siebie.
Zadziwia mnie mnie widok bezdomnego z pieskiem, który poza swoim panem świata nie widzi.

Natomiast drażni widok wszystkich tych wysztuczkowanych psów, które całą dobę są, jak nakręcone. Nadaktywne i nadreaktywne.
Z takim psem nie mogłabym mieszkać pod jednym dachem.




piątek, 22 maja 2015

Poskromienie odkurzacza

Tonik, bokser 1,5 roku. Przywieziony ze schroniska. Jest pod opieką prawną fundacji "Boksery w Potrzebie" i pod opieką wychowawczą Tymczasowego Domu Wychowawczego "Mirabel".
Jest psem odważnym i ciekawskim.  Miasto wydaje się być dla niego nowym nieznanym światem, ale również mieszkanie i różne sprzęty w nim . Prawdopodobnie z wieloma rzeczami spotyka się pierwszy raz.
Odkurzacz wzbudził w nim zaciekawienie i jednocześnie obawę.
Na tym przykładzie chciałam pokazać proces przyzwyczajania psa do rzeczy nieznanych wzbudzających w psie emocje.
Końcowym pożądanym efektem powinna być obojętność i spokój psa podczas pracy urządzenia.

Część pierwsza
 Obserwacja reakcji psa.
Cel:
Zadaniem  jest zapoznanie i akceptacja wyłączonego sprzętu, pozytywne skojarzenie tego urządzenia przez psa.
Uwagi: Łatwo jest przekroczyć granice dlatego należy być ostrożnym, by nie wzbudzić lęku z jednej strony a z drugiej nadmiernego zainteresowania czy ekscytacji, które może doprowadzić do szczekania i łapania zębami tego przedmiotu.
 
 



Część druga
Cel: akceptacja włączonego odkurzacza.

Widać jeszcze niepewność i reakcję na odkurzaczowego potwora. Jednak nie jest taki straszny, nie atakuje i nie podchodzi. Zatrzymuje się, gdy pies wykazuje większe zaniepokojenie. Dzięki temu dość szybko osiągnięty został cel. Pies siada Przy nim i potrafi się skupić na człowieku. Choć nadal jest czujny.  





Część trzecia
Cel: zmniejszenie zainteresowania odkurzaczem. Dążenie do zobojętnienia.

Na początku widać już, że ciekawość bierze górę nad obawą. Jest mocno zainteresowany. Tonik ma ochotę na interakcję z odkurzaczem. W końcu dochodzi do wniosku, że jest on jednak nudny. Nie można się z nim poszarpać, ani pobawić. Odchodzi. Kładzie się jednak w miejscu sprzyjającym jego obserwacji  na wypadek, gdyby odkurzacz stał się bardziej interesujący ;)

Etap trzeci jest przeciwstawny do pierwszych dwóch. Na początku celem było zapoznanie, obwąchanie bycie przy odkurzaczu. Tutaj celem było, by pies odszedł od niego.



Część czwarta, piąta i szósta

Cel. Utrwalenie zachowania. 
Widać, że pies obserwuje nadal szczotkę ale jest spokojniejszy. 
W części piątej zostało wskazane mu bezpieczne miejsce, by móc sprzątnąć miejsce na którym leżał pies.


Część siódma
Tonik leży swobodnie na podłodze podczas odkurzania. Nie robi na nim już wrażenia ani dźwięk, ani ruszająca się szczotka. Taki był cel.


W ten sposób można nauczyć psy nie reagowania na różne przedmioty, a nawet zwierzęta, choć z nimi bywa trudniej, bo się ruszają :) .

Najważniejsze jest, aby nie przekroczyć pewnego progu pobudzenia u psa. Druga sprawa to zawsze kończymy pracę, gdy pies jest spokojny. Jeśli zauważymy, że pies nie może się wyciszyć zmniejszamy wymagania.
Tonikowi te etapy zajęły ok. pół godziny. Następnym razem powinno pójść szybciej, ale jeszcze raz powtórzymy wszystko od początku.
Należy pamiętać, że każdy pies jest inny. Niektóre pierwszego dnia powinny zakończyć na etapie pierwszym, inne na wyższym. Jednemu zajmie to pół godziny innemu kilka dni. Nie należy się śpieszyć. Lepiej dać psu więcej czasu niż za mało.
Oczywiście przedstawione części są umowne.
Jak widać w pierwszych częściach stosowałam smaczki, by pozytywnie skojarzyć psu odkurzacz w dalszych ich już nie używam, ponieważ nie zależy mi, Tonik zawarł bliską przyjaźń z maszyną. Chciałam jedynie, by się jej nie obawiał.
Oczywiście Inne starsze psy i ich obojętność bardzo pomogły Tonikowi zrozumieć, że odkurzacz nie jest straszny, ale nie jest też ciekawy.

piątek, 3 kwietnia 2015

Wzmocnienie pozytywne a trener pozytywny



W Polsce mamy coraz więcej szkół dla psów. Większość z nich reklamuje się jako „szkoła pozytywna”, "trener pozytywny". Co to oznacza? Nie wiem.

Większość osób kojarzy to ze stosowaniem pokarmu lub zabawki w procesie szkolenia i jest to dla nich jednoznaczne ze stosowaniem wzmocnienia pozytywnego.
 Jednak samo jedzenie ani zabawka nie jest z założenia bodźcem pozytywnym a tym bardziej wzmocnieniem pozytywnym. Muszą zajść pewne okoliczności, aby takimi były.
Innym ludziom wystarczy, że w danej szkole nie używa się kolczatki, łańcuszka zaciskowego czy obroży elektrycznej. Zapewniam, że bez tych narzędzi można psom zadać ból, doprowadzić do cierpienia fizycznego i psychicznego.

Chciałabym jednak skupić się na pozytywnym wzmocnieniu.

Na spacerze widzę panią z dużym psem. Pies na napiętej smyczy wlepia ślepia w innego psa. Ignoruje całkowicie tę panią i jestem pewna, że tylko jakby poczuł, że może, to wystartował by do kumpla.
Co owa pani robi?
Potok słów wypływa z jej ust w stronę pupila. Ledwo jest w stanie utrzymać się na nogach, a ręce wyłażą jej z barków. Wszystko to, by utrzymać psa. Do tego jeszcze przed nos podstawia mu  smakołyk. To, jak dla mnie, wyższa szkoła jazdy.
Co pies na to?
Nie odrywając wzroku od psa jeden smaczek łyka, inny wypluwa a od kolejnego uchyla głowę, bo mu pani widok zasłoniła ręką.
 Dłoń z jedzeniem wędruje za pyskiem psa i próbuje wcisnąć w niego kęsa. Ten zmienia pozycję, aby się jej pozbyć. I jednocześnie następuje szarpnięcie w stronę interesującego obiektu.
Widzę, że kobieta zalana jest potem, zaplątana smyczą, upaćkana smaczkami i traci siły. Podchodzę do pani podnosząc jej torebkę, która w czasie zmagań kobiety spadła na ziemię i pytam z zaciekawieniem i troską czy mogłabym w czymś pomóc?
Zadyszanym głosem, prawie ze łzami w oczach pani odpowiada, że uczy psa nie reagowania na inne psy. W szkole do której uczęszcza poinstruowano ją by podawała psu smaczki, gdy w pobliżu będzie inny pies.

Powyżej przedstawiłam zachowania właścicielki, które bardzo często obserwuję w różnych sytuacjach.

Wyróżniamy dwa podstawowe wzmocnienia pozytywne i negatywne.
Powszechnie rozumiane jako:
Pozytywne, to takie, gdy dodajemy przyjemny bodziec.
Negatywne, gdy zabieramy nieprzyjemny bodziec.
Niestety są to zbyt  uproszczone definicje, przez co powstaje wiele nieporozumień i porażek szkoleniowych. 
Skupię się dzisiaj na wzmocnieniu pozytywnym, również w wersji  skrótowej, bo na ten temat powstały całe prace naukowe. Aby można było mówić o wzmocnieniu należy przypatrzyć się bodźcom, które mogą je powodować.
1.      
     1. Rodzaje bodźców
a)      Zabawka, jako przykład bodźca warunkowego. U różnych osobników może być różnie. Np. ręka podniesiona z kijem do góry dla jednego psa kojarzyć się będzie ze świetną zabawą i dla niego zastosowanie tej formy
wzmocnienia będzie odnosiło pożądany skutek. Natomiast drugi był bity, ma nieprzyjemne skojarzenia i na taki widok będzie uciekał, czy kulił się ze strachu. Zależne to więc jest od wcześniejszego skojarzenia.

b)      Jedzenie, jako przykład bodźca bezwarunkowego. Pies zjadł obfite śniadanie, po czym na spacerze właściciel próbuje zastosować jedzenie, jako bodziec pozytywny. To jest najczęstszy błąd.
Żeby pokarm był dla psa bodźcem pozytywnym musi wcześniej być on głodny. Musi więc nastąpić jego deprywacja, aby był pożądany. To prosta zależność, tak często nie pojęta dla ludzi.
Jeśli odczuwam głód, to nawet sucha bułka będzie mi smakowała, a zapach z pobliskiej piekarni sprawi, że wszystkie moje zmysły będą ku niej skierowane. Jeśli zjem pyszny obfity obiad, to nawet tort bezowy (który uwielbiam) nie będzie tak atrakcyjny dla mnie. Nie żebym odmówiła, bo tego nigdy nie odmawiam, ale nie będzie on w centrum mojej uwagi i zjem tylko kawałeczek. Podobnie dzieje się u psów.
Spotkałam się z różnymi poradami nt. pieczenia różnych przysmaków dla psów, ciasteczka wątróbkowe, placuszki kurczakowe lub nt. gotowych produktów: czekoladowe ciasteczka. Firmy prześcigają się w swoich propozycjach, a my wydajemy masę pieniędzy na te często wcale nie najzdrowsze produkty.

Do szkolenia zawsze stosuję karmę bytową psów, tzn. to co pies jada jako posiłek.
Na trudniejsze warunki środowiskowe mam kilka różnych dodatkowych „mega smaków” ale wykorzystuję je sporadycznie i tylko do zaznaczenia super zachowania psa. Nie piekę ciasteczek ale wykorzystuję kawałek sera żółtego, kiełbasę czy szproty wędzone, którym mało który pies się oprze :) . Takie „mega smaki” stosuję również do warunkowania gwizdka, ale to temat na osobny artykuł.         
2             
         2. Zachowanie a wzmocnienie
       Aby można było powiedzieć, że zastosowany bodziec ma właściwości wzmacniające należy      obserwować zachowanie zwierzęcia.
O pozytywnym wzmocnieniu można powiedzieć dopiero wtedy, gdy nastąpi wzrost częstotliwości wzmacnianego zachowania lub całkowita zmiana zachowania zwierzęcia. Najlepiej jeszcze, żeby była to pożądana przez nas zmiana. 

Przykład: Skorzystam z powyższej historii o pani i jej psie.
Jest pies w którym widok innego psa wywołuje reakcję niepożądaną, jaką jest ciągnięcie na smyczy. Załóżmy, że zastosowano jedzenie. Nie można z góry założyć, że jest to bodziec pozytywny o właściwościach pozytywnego wzmocnienia. Taką wiedzę nabywa się dopiero obserwując reakcję psa. Jeśli zmienia się jego zachowanie i skupia się on na człowieku zamiast na innym psie znaczy, że zastosowaliśmy prawidłowy bodziec. Jeśli częstotliwość takiego zachowania będzie wzrastać (skupienie na człowieku) to znaczy, że zastosowane było wzmocnienie pozytywne, w dodatku zastosowane w sposób prawidłowy.

Wracając do pierwszego zdania kto to jest "trener pozytywny", czy "szkoła pozytywna" nadal pozostaje dla mnie bez jasnej, jednoznacznej odpowiedzi.  Mam nadzieję, że nie chodzi o wyniki badań na HIV.



sobota, 31 stycznia 2015

II ROZTOCZAŃSKIE WARSZTATY Z MARIĄ KUNCEWICZ - Tropienie użytkowe (mantrailing) dla początkujących i zaawansowanych

 


Tropienie użytkowe

Mantrailing?

Używanie przez psy swego nosa to najbardziej naturalne zachowanie w psim etogramie. Od lat wykorzystuje się węchowe zdolności psów w różnych psich  profesjach.
Dzięki temu, że człowiek poruszając się zostawia niezliczoną ilość komórek naskórka pies może odnaleźć zapach konkretnej osoby nawet po kilkudziesięciu godzinach.

W wielkim skrócie można powiedzieć, że mantriailing polega na tym, że pies podąża za zapachem osoby, która zostawiła ślad i identyfikuje ją na końcu śladu. Taki sposób pracy z psem stosuje się m.in.w ratownictwie i akcjach policyjnych.

Można również nieźle  się wspólnie bawić spędzając czas z psem na jego ulubionym zajęciu a przy okazji spotykając się i poznając nowych ludzi o podobnych zainteresowaniach. Zapraszam


Termin : 20.03.2015r. – 22.03.2015r.
prowadząca: Maria Kuncewicz
organizator: Sylwia Gajewska
miejsce: Czarnowoda 4, 22-442 Adamów (15km od Zamościa i Krasnobrodu),województwo lubelskie
http://www.czarnowoda.iq.pl
patronat: Fundacja "Pomocna Łapa"
Kontakt i rezerwacja miejsc: fundacja@pomocnalapa.pl

Plan warsztatów
Część teoretyczna
Przygotowanie psa i przewodnika do tropienia użytkowego
Od czego zacząć?
Możliwości psiego nosa i ich wykorzystanie
Specyfika tropienia użytkowego
Rozkład zapachów i ich analiza
Rola przedmiotów na śladzie
Plan treningów
Praca z utrudnieniami
Rodzaje utrudnień na śladzie i metody radzenia sobie z nimi
Rola przewodnika
Motywacja na śladzie
Prawidłowe układanie śladów
Część praktyczna I
nawąchiwanie przedmiotu
praca z linką
praca z przedmiotami
motywacja psa

Część praktyczna II
poszukiwanie początku śladu
współpraca z psem
praca na skrzyżowaniu

Wieczorem przy kominku, oglądanie i omawianie filmów z pracą uczestników warsztatów
Szczegółowy program zależy od liczby zgłoszonych psów oraz pogody i będzie ustalony tuż przed warsztatami
Niezbędne wyposażenie: szelki, długa linka, zabawki, smaczki i dobry humor
Zaleca się wzięcie: kaloszy, ciepłego i przeciwdeszczowego ubrania

Koszt udziału w warsztatach:
Opłacone do 28 sierpnia:
uczestnik z psem 450 zł

uczestnik bez psa 280 zł

Opłacone po 28 lutym
Uczestnik z psem 500 zł
Uczestnik bez psa 330 zł
W cenie: Kawa, herbata, słodki poczęstunek podczas przerw.

Rabaty: 

Dla pierwszych 5 obserwatorów (bez psa) 200 

W cenie: słodki poczęstunek, degustacja wina, ognisko

  Wyżywienie i zakwaterowanie uczestnicy organizują sobie we własnym zakresie.

Na miejscu dostęp do dwóch wyposażonych kuchni.

Jest możliwość rezerwacji noclegu na miejscu
cena za noc 45 zł za 1 osobę
 mail: czarnowoda@o2.pl (ilość miejsc ograniczona)
w pokoju podczas warsztatów będzie kilka osób (3). Pokoje z łazienkami.

Noclegi w najbliższej okolicy:
Szewnia  Dolna 104 Agnieszka Kostrubiec
cena za noc 40 zl
 tel: 514 009 176 lub 84 618 70 78
mail: szewniawystawa@wp.pl

Rezerwacji miejsc na warsztaty należy dokonać przez wysłanie maila fundacja@pomocnalapa.pl
Ilość miejsc ograniczona.
Decyduje kolejność zgłoszeń. Za dzień  zgłoszenie przyjmuje się datę wpływu opłaty na konto. Szczegóły będą podane w mailu zwrotnym.
Organizator zastrzega sobie możliwość odwołania  warsztatów.
Prowadząca: Maria Kuncewicz







50 lat pracy z psem w różnych dyscyplinach (w tym 20 lat pracy węchowej)
Członek Honorowy Stowarzyszenia Terapii Wspomagającej Alteri
Dyplomowany instruktor Francuskiego Związku Kynologicznego (Moniteur de la SCC)
Sędzia testów Francuskiego Klubu Hovawarta
Przewodnik psów tropiących sportowo i użytkowo
- udział w Mistrzostwach IHF psów tropiących (tropienie sportowe)
- 3-krotny udział w Challenge Roby (odpowiednik Mistrzostw Francji) dla psów użytkowych
Organizator licznych seminariów, warsztatów, obozów tropieniowych
Zajęcia z tropienia w 8 edycjach "Pracowitych wakacji z psem" i 8 edycji wakacji z psem
Sędzia główny SKOP - Ogólnopolskich Sprawdzianów Zespołów Tropiących

Prekursorka Obedience w Polsce. Opracowanie pierwszych regulaminów, zorganizowanie szkolenia sędziów



środa, 14 maja 2014

Czy kwadrat wzmocnień jest kwadratem?



Bardzo często na różnych seminariach jest mowa o kwadracie wzmocnień. Jest to podstawa podstaw dotycząca uczenia się wszelkich stworzeń.

Wałkowane jest w kółko: pozytywne, wzmocnienie (R+), negatywne wzmocnienie (R-), pozytywne wygaszenie (P+),  negatywne wygaszenie (P-)

 


Pozytywne wzmocnienie (R+)
Pozytywn wygaszenie (P+)
Negatywne wzmocnienie (R-)
Negatywne wygaszenie (P-)

 

Często myliło mi się oczywiście oznaczenia skrótowe, jak również nazewnictwo pełne wymagało chwili zastanowienia.

Wreszcie wszystko sobie poukładałam. Pozytywne, nie oznacza niczego dobrego, a jedynie znaczy tyle, że coś dodajemy. Negatywne również nie oznacza niczego złego a jedynie tyle, że co coś odejmujemy. Z drugim członem było jeszcze prościej:

Wzmocnienie – oznacza, że zachowanie będzie się powtarzało,
wygaszenie oznacza, że zachowanie będzie się osłabiało.

            Wreszcie nazwy mam opanowane i ćwicząc z psem wiem co robię, tzn. wiem, jak to się nazywa. I nawet w nocy obudzona mogę zarecytować, bez zająknięcia wszystkie r, p- plusy i minusy. Wtedy wpada mi w ręce książka ciężaru dwóch cegłówek pt. „Psychologia i życie” prof. Zimbardo, i ... czytam:

„Kiedy po jakimś zachowaniu następuje podanie bodźca apetytywnego, to zdarzenie nosi nazwę wzmocnienia pozytywnego (positive reinforcement)”. Wszystko się zgadza. Tak jak w kwadracie wzmocnień. Przykład praktyczny: pewna pani sprząta biura i dodatkowo pan prezes poprosił o posprzątanie swojego biurka i dał za to kobiecie dodatkowo 20 zł. Na drugi dzień sprzątaczka już bez wyraźnej prośby znów posprzątała prezesowskie biurko, otrzymała za to 20 zł . I choć poświęcała na to dodatkowo 15 min i wychodziła z pracy trochę później, to za każdym razem pamiętała o tej czynności i zawsze otrzymywała 20zł extra. Zachowanie zostało wzmocnione i powtarzało się. 

Czytam następny akapit:

„(…) w warunkowaniu klasycznym reakcja warunkowa ulega wygaszeniu, gdy bodziec bezwarunkowy nie jest już podawany”. To również jest jasne i oczywiste.

Czytam dalej „Ta sama zasada obowiązuje  w odniesieniu do zachowania sprawczego. – jeśli podawanie wzmocnienia zostaje wstrzymane, następuje  wygaszenie zachowania sprawczego (operant extinction). (…) jeśli dane zachowanie nie przynosi już przewidywalnych konsekwencji, to powraca ono do poziomu sprzed warunkowania sprawczego(…)„ .

  Np. W firmie zmienił się prezes. Na początku pani sprzątaczka nadal sprząta biurko, ale nie dostaje od nowego szefa 20 zł, nie dostaje nic, żadnego zainteresowania, prezes tego nie dostrzega. Po kilku dniach przestaje dodatkowo sprzątać jego biurko. Jej zachowanie zostaje wygaszone. I w tym rozumieniu wygaszenie nie jest pozytywne, ani negatywne. Wygaszenie jest po prostu wygaszeniem.

Natomiast, kolejny prezes był człowiekiem bardzo wybuchowym i nakrzyczał na biedną sprzątaczkę, że śmiała dotykać jego biurko. W tym przypadku mamy do czynienia z karaniem pozytywnym (positive punishment) . 

Szybko jednak jego miejsce zajął kolejny prezes. Pani sprzątaczka pomyślała, że taki spokojny i małomówny, więc żeby lepiej się poczuł w pracy posprząta mu biurko. Reakcja jego była taka, że pani sprzątaczka dostała mniejszą pensję o 20 zł. Zabrano jej coś dobrego, co dostawała do tej pory, czyli prezes zastosował karanie negatywne (negative punishment). Profesor Zimbardo tak to opisuje „ Karanie to podawanie czynnika karzącego po danej reakcji (…)”  i dalej „ „Gdy po danym zachowaniu następuje podanie bodźca awersyjnego, to zdarzenie takie nosi nazwę karania pozytywnego (positive punishment)(…)” następnie, „Kiedy po jakimś zachowaniu następuje usunięcie bodźca apetytywnego zdarzenie to określa się jako karanie negatywne (negative punishment).

 

            Profesor Zimbardo sprawił, że musiałam wymazać z pamięci to, co z takim trudem próbowałam zapamiętać. Pozytywne wygaszenie zastąpiłam pozytywnym karaniem, negatywne wygaszenie, negatywnym karaniem. Co za tym idzie zapamiętać, że stosując metodę wygaszenia nic nie dodajemy i nic nie odejmujemy.

Nasz kwadrat wzmocnień, który już w zasadzie nie jest kwadratem wygląda tak:

Pozytywne wzmocnienie (R+)
Pozytywna kara (P+)
Negatywne wzmocnienie (R-)
Negatywna kara (P-)
wygaszenie



Na pierwszy rzut oka wydaje się, że to tylko nomenklatura, nie mająca wpływu na praktyczne zastosowanie w szkoleniu.

A jednak… Wracając do naszej pani sprzątaczki. Drugi prezes, który nie stosował czynnika  wzmacniającego (reinforcer) (nie dawał jej extra 20 zł) doprowadził do tego, że biurko nie było sprzątane. Pani sprzątaczka nie dostała, co prawda dodatkowych 20zł, ale nie miała też dodatkowej roboty, robiła tylko to, co należało do jej obowiązków i wychodziła do domu o godzinie ustalonej w umowie, nie musiała zostawać 15 minut dłużej sprzątając biurko.

            Następny prezes, który nakrzyczał na naszą bohaterkę osiągnął ten sam efekt (niesprzątnięte biurko), ale przy okazji wzbudził swoją reakcją lęk, może przerażenie biednej kobiety, która być może za każdym razem bała się go, unikała kontaktu. Być może inne emocje w zależności od jej psychologicznych predyspozycji. Ostatni z prezesów również osiągnął ten sam cel, co jego dwaj poprzednicy. Jednak w tym wypadku pracownica być może np. poczuła niezgodę, bunt, miała poczucie niesprawiedliwości itd.

Kara działa znacznie szybciej od wygaszania, więc jest kusząca...
Poza tym w wygaszaniu jest po jakimś czasie eskalacja zachowania, a potem nawroty (samorzutne odnowienie).
 Moim zdaniem trzeba być naprawdę doświadczonym i wiedzieć co się robi, żeby zamienić karę na wygaszanie. A stosując karanie, być świadomym  możliwych przykrych, często nieodwracalnych skutków ubocznych.

        .

Chciałabym, aby wpis ten był zaczątkiem do przemyśleń dla osób, które zaczynają swoją przygodę ze szkoleniem jakichkolwiek zwierząt. Należy pamiętać, że zarówno emocje pozytywne, jak i negatywne mają swoje konsekwencje. Przekładają się na późniejsze  zachowanie, relacje, więzi, zaufanie….
Oczywiście w swoim opowiadaniu przerysowałam sytuacje i przedstawiłam w dużym skrócie i uproszczeniu
 
Na podstawie:

Zimbardo, P, G., Gerring R. J., (red) 2012 „Psychologia i życie” Warszawa PWN

sobota, 10 maja 2014

I ROZTOCZAŃSKIE WARSZTATY Z MARIĄ KUNCEWICZ - Tropienie użytkowe (mantrailing) dla początkujących i zaawansowanych



Dla pierwszych 10 osób z psami rabat!


 

Termin : 29.08.2014r. – 31.08.2014r.
prowadząca: Maria Kuncewicz
organizator: Sylwia Gajewska
miejsce: Czarnowoda 4, 22-442 Adamów (15km od Zamościa i Krasnobrodu),województwo lubelskie
http://www.czarnowoda.iq.pl
patronat: Fundacja "Pomocna Łapa"
Kontakt i rezerwacja miejsc: fundacja@pomocnalapa.pl

Plan warsztatów
Część teoretyczna
Przygotowanie psa i przewodnika do tropienia użytkowego
Od czego zacząć?
Możliwości psiego nosa i ich wykorzystanie
Specyfika tropienia użytkowego
Rozkład zapachów i ich analiza
Rola przedmiotów na śladzie
Plan treningów
Praca z utrudnieniami
Rodzaje utrudnień na śladzie i metody radzenia sobie z nimi
Rola przewodnika
Motywacja na śladzie
Prawidłowe układanie śladów
Część praktyczna I
nawąchiwanie przedmiotu
praca z linką
praca z przedmiotami
motywacja psa

Część praktyczna II
poszukiwanie początku śladu
współpraca z psem
praca na skrzyżowaniu

Wieczorem przy kominku, oglądanie i omawianie filmów z pracą uczestników warsztatów
Szczegółowy program zależy od liczby zgłoszonych psów oraz pogody i będzie ustalony tuż przed warsztatami
Niezbędne wyposażenie: szelki, długa linka, zabawki, smaczki i dobry humor
Zaleca się wzięcie: kaloszy, ciepłego i przeciwdeszczowego ubrania

Koszt udziału w warsztatach:
Opłacone do 1 sierpnia:
uczestnik z psem 450 zł
Dla pierwszych 10 osób 400 zł
uczestnik bez psa 280 zł

Opłacone po 1 sierpnia
Uczestnik z psem 500 zł
Uczestnik bez psa 330 zł
W cenie: Kawa, herbata, słodki poczęstunek podczas przerw.

Wyżywienie i zakwaterowanie uczestnicy organizują sobie we własnym zakresie.
Na miejscu dostęp do dwóch wyposażonych kuchni.

Jest możliwość rezerwacji noclegu na miejscu
cena za noc 45 zł za 1 osobę
 mail: czarnowoda@o2.pl (ilość miejsc ograniczona)
w pokoju podczas warsztatów będzie kilka osób (3-5). Pokoje z łazienkami.

Noclegi w najbliższej okolicy:
Szewnia  Dolna 104 Agnieszka Kostrubiec
 tel: 514 009 176 lub 84 618 70 78
mail: szewniawystawa@wp.pl

Rezerwacji miejsc na warsztaty należy dokonać przez wysłanie maila fundacja@pomocnalapa.pl
Ilość miejsc ograniczona.
Decyduje kolejność zgłoszeń. Za dzień  zgłoszenie przyjmuje się datę wpływu opłaty na konto.
Wpłaty należy dokonać do dnia 01.08. 2014r. Szczegóły będą podane w mailu zwrotnym.
Organizator zastrzega sobie możliwość odwołania  warsztatów.
Prowadząca: Maria Kuncewicz


50 lat pracy z psem w różnych dyscyplinach (w tym 20 lat pracy węchowej)
Członek Honorowy Stowarzyszenia Terapii Wspomagającej Alteri
Dyplomowany instruktor Francuskiego Związku Kynologicznego (Moniteur de la SCC)
Sędzia testów Francuskiego Klubu Hovawarta
Przewodnik psów tropiących sportowo i użytkowo
- udział w Mistrzostwach IHF psów tropiących (tropienie sportowe)
- 3-krotny udział w Challenge Roby (odpowiednik Mistrzostw Francji) dla psów użytkowych
Organizator licznych seminariów, warsztatów, obozów tropieniowych
Zajęcia z tropienia w 8 edycjach "Pracowitych wakacji z psem" i 8 edycji wakacji z psem
Sędzia główny SKOP - Ogólnopolskich Sprawdzianów Zespołów Tropiących

Prekursorka Obedience w Polsce. Opracowanie pierwszych regulaminów, zorganizowanie szkolenia sędziów


Tropienie użytkowe

Mantrailing?

Używanie przez psy swego nosa to najbardziej naturalne zachowanie w psim etogramie. Od lat wykorzystuje się węchowe zdolności psów w różnych psich  profesjach.
Dzięki temu, że człowiek poruszając się zostawia niezliczoną ilość komórek naskórka pies może odnaleźć zapach konkretnej osoby nawet po kilkudziesięciu godzinach.

W wielkim skrócie można powiedzieć, że mantriailing polega na tym, że pies podąża za zapachem osoby, która zostawiła ślad i identyfikuje ją na końcu śladu. Taki sposób pracy z psem stosuje się m.in.w ratownictwie i akcjach policyjnych.

Można również nieźle  się wspólnie bawić spędzając czas z psem na jego ulubionym zajęciu a przy okazji spotykając się i poznając nowych ludzi o podobnych zainteresowaniach. Zapraszam


środa, 23 kwietnia 2014

„Pies zwierciadłem człowieka” indywidualne warsztaty


W zwierciadle odbijają się obrazy, tak jak w psich oczach. Wszystkie obrazy – te ładne i te, które niekoniecznie nam się podobają. Zanim zacznie się obwiniać psa za nieposłuszeństwo, czy złe zachowanie z naszego punktu widzenia, należy postarać się go zrozumieć. Należy również uważnie i obiektywnie spojrzeć na siebie. Czy wiecie, że często nasze zachowanie, emocje, ruchy ciała a nawet tak subtelne rzeczy jak  mimika twarzy sprawiają, że pies nas nie rozumie, bo wysyłamy mu sprzeczne sygnały?Unikalna forma i nieograniczony  czas warsztatów pozwoli na przyjrzenie się Waszej relacji w różnych sytuacjach. Wspólnie spędzone chwile są bezcenne i wzmacniają więź łączącą człowieka i psa. Trudno jest obserwować siebie, dlatego podczas pobytu trener przebywa z zespołem od 3 godzin dziennie i więcej. W dokładniejszej analizie pomocne będą filmy nagrywane podczas zajęć, które wspólnie omawiane będą pod koniec każdego dnia.Podczas warsztatów nie ma schematów.

Program dostosowany będzie dla każdego indywidualnie w zależności od potrzeb.

Zajęcia odbywają się w różnym otoczeniu – będziemy pracować nad waszą relacją zarówno w domu,  na spacerze w lesie jak i podczas wizyty w pobliskim mieście.

Poza tym zapewniamy zabawę i odpoczynek w otoczeniu przepięknej przyrody. Nie mogę obiecać Twojemu psu, że zrobię z Ciebie idealnego opiekuna i

towarzysza, a Tobie, że rozwiążę wszystkie Twoje problemy związane z wychowaniem psa, ale obiecuję, że zrobię wszystko, co w mojej mocy, dzieląc się własną wiedzą i doświadczeniem, abyście lepiej się rozumieli. Reszta w Waszych rękach i łapach.

Warsztaty kierowane są do wszystkich, którym towarzyszy w życiu pies. Wskazane byłby ukończony kurs posłuszeństwa w jednej ze szkół, ale nie jest to warunek obligatoryjny. Twój pies potrafi wykonywać różne polecenia, a jednak czujesz, że nie zawsze się rozumiecie to właśnie dla Was są te warsztaty. Zapraszamy całe rodziny.

 
 
 

Prowadzący: Sylwia Gajewska

Forma: Indywidualne warsztaty stacjonarne.

Cel: Zbudowanie relacji na linii pies– człowiek, opartej na wzajemnym zrozumieniu. Aby pies miał spokojne życie przy boku swojego opiekuna.

Miejsce: Czarnowoda (Roztocze Środkowe) www.czarnowoda.iq.pl ; www.facebook.com/roztoczenoclegi

koszt noclegu: 45 zł/osoba/doba

Ilość godzin: 3-6h dziennie (indywidualnie dopasowywane)
 
Termin: od września do kwietnia, ustalany indywidualnie

Zgłoszenia:

1. proszę przesyłać na adres mailowy: fundacja@pomocnalapa.pl

2. opisać wasz team. (pies: rasa, wiek, adoptowany? czy mieszka z Wami od szczeniaka? Proszę
     opisać Wasz przeciętny dzień tygodnia. Ile osób mieszka w domu, jeśli są dzieci, to w jakim
     wieku.

3.Proszę opisać problemy z psem, które przeszkadzają w życiu codziennym.

 Sylwia Gajewska:

od 2004 r,-  prezes i trener w fundacji „Pomocna Łapa”  więcej: http://www.pomocnalapa.pl/site/o_nas
 
2012r. – Collegium-Humanitatis  „Stosowana Psychologia Zwierząt” studia                              pierwszego stopnia spec. trener psów i koni

•Kurs w stowarzyszeniu „Ovari” późniejszej fundacji „Alterii

•“Historia Naturalna Psowatych , rozwój ewolucyjny, inteligencja,emocje i zachowanie się psów”- seminarium Raymond Coppinger w Niepołomicach

•Wyciszanie psa przy użyciu nagród, Amber Batson (Wielka Brytania)

•Struktura społeczna u psów, Michele Minunno (Włochy

•Zapobieganie problemom behawioralnym u psów, Amber Batson (Wielka Brytania)

• Energia i motywacja psów pracujących, Anders Hallgren (Szwecja)

• Rehabilitacja psów agresywnych, Alexa Capra (Włochy)

•Komunikacja w grupie społecznej psów, Michele Minunno (Włochy

• Pamięć u psów, Amber Batson (Wielka Brytania)

•Komunikacja z psem, Alexa Capra (Włochy

• Warsztaty podstawy tropienia z Zofią Mrzewińską
Doświadczenie:
 
W latach 90 – tych staż szkolenia psów w Związku Kynologicznym w oddziale warszawskim, egzaminy PT i IPO

Prowadzenie grup szkolenia psów, szkolenia indywidualne

Szkolenie psów asystujących dla osób z niepełnosprawnościąruchową

Prowadzenie zajęć dogoterapii

Prowadzenie wielu spotkań edukacyjnych z dziećmi w szkołach w całej Polsce

Prowadzenie wielu pokazów z wyszkolonymi psami


Konsultacje psów z problemami

Rehabilitacja psów tzw.”trudnych” w Tymczasowym Domu Wychowawczym „Mirabel”


Prywatnie: Uwielbiam rottweilery, ale moją miłością są boksery. Na co dzień towarzyszą mi Bokser, labrador, Czarnowodzki ślepy pies pasterski (w skrócie - ślepy kundel ), pięć kotów, trzy konie, prosiak i jastrzębie Harrisa.


Zapraszam

mail: fundacja@pomocnalapa.pl